Zarządzanie kapitałem ludzkim i jego potencjałem

Witam wszystkich ponownie, moi drodzy czytelnicy. Jakiś czas temu rozpisywałem się tutaj na tematy z zakresu ZZL-u, czyli zarządzania ludźmi. Zdaje sobie sprawę z tego, że dzisiejszy wpis wygląda bliźniaczo, ale wbrew pozorom istnieją pewne różnice, jakie sprawiają że dwa osobne wpisy mają tutaj sens. A mianowicie chodzi o to, że zarządzanie kapitałem ludzkim to nie tylko „ogarnianie” ludzi, ich obowiązków, pracy, ale także wchodzenie już w głębsze tajniki tej dziedziny. Innymi słowy – trzeba wiedzieć co robić, aby tak a nie inaczej zarządzana kadra zaczęła się rozwijać i przynosić odpowiednie korzyści dla organizacji.

Organizowanie czasu pracy, bieżące rozmowy, staranne przyglądanie się postępom, wyjaśnianie nieporozumień i niepowodzeń, a także nagradzanie za dobre efekty – to podstawowe zadania, jakie wchodzą w zarządzanie kapitałem ludzkim. Kiedy dodamy do tego jeszcze analizę własnego wkładu pracy, potencjał rozwojowy i rozwijanie go wśród pracowników, to mamy już pełną definicję ZKL-u. Bo jak przyjęło się mówić, kapitał to nie tylko pewien stan w którego jesteśmy posiadaniu, ale coś wiele więcej, dzięki czemu mamy „to coś” na czego brak mogą skarżyć się inni, na przykład konkurencja (know-how, tajniki pracy, systemy wewnętrzne – to wszystko efekt pracy ludzi).

Zarządzanie kapitałem ludzkim w długim czasie

Co jeszcze warte podkreślenia – warto prowadzić ludzi i inwestować z nich strategicznie – oznacza to tyle, że wspólna praca rzeczywiste efekty zaczyna przynosić dopiero po dłuższym czasie. Nie od razu Rzym zbudowano – z takiego samego podejścia wychodzą managerowie nastawieni na długoterminową współpracę ze swoimi podwładnymi. Ich zdaniem zarządzanie kapitałem ludzkim jest najważniejszą częścią w działaniu całej firmy. Tylko bowiem ten kapitał jest w stanie wykorzystywać inne dostępne i zapewnić firmie ciągłość w wykonywaniu bieżących i strategicznych obowiązków, a także planów.