Szkolenia online – dla wygodnickich domatorów oraz pracoholików

szkolenia onlineZanim przejdę do kolejnego zagadnienia, jakim są szkolenia online, pozwolę sobie trochę „poświrować”. Już słyszę te utyskiwania w związku z moim ostatnim postem: „Ale panie, jakie szkolenia?! Ze szefem się i tak nie wygra?! Choćby i nawet ukrzywdził, to się nie wygra, bo szef to takie wtyki, panie, ma, takie znajomości, że go nie ruszą! Poza tym, gdzie ja, panie, znajdę czas, kiedym taki zarobiony. Gorzej niż ta mrówka, gorzej niż pszczoła w ulu.”

Gdy brakuje czasu, szkolenia online

Z pierwszym członem sformułowanego w ten sposób zarzutu trudno polemizować. Ów status szefa „z brązu”, szefa „kolosa”, który jest nietykalny i niedosiężony to przeświadczenie wywiedzione jeszcze chyba z okresu feudalizmu, kiedy kmieć na widok pana padał twarzą w błoto. Archetypy natomiast mają to do siebie, że są trwałe i praktycznie nieusuwalne. Zajmijmy się zatem członem drugim, w którym wyimaginowany pracownik tłumaczy się brakiem czasu. Okej, rozumiem. Całe szczęście są szkolenia (Lublin tu może się naprawdę pochwalić!). No i problem z głowy.

Jeśli zatem odczuwasz potrzebę poszerzenia swojej wiedzy, dokształcenia się w jakimś zakresie, a brak Ci czasu, żeby dojeżdżać do ośrodka zlokalizowanego na drugim krańcu zakorkowanego miasta, powinieneś postawić na szkolenia online. W przypadku wszelkich szkoleń pracowniczych obserwujemy bowiem pewien paradoks. Są one dedykowane pracownikom, niestety grupa docelowa nie może często z nich skorzystać, ponieważ w tym czasie pracuje. No i koło się zamyka.

Dlatego też wielu organizatorów szkoleń „zasiedla” przestrzeń internetową i tam prowadzi szkolenia online. Nie trzeba biura, przez co harmonogram szkoleń jest o wiele bardziej elastyczny. Online dostępne są szkolenia z coraz to szerszego zakresu. Prawo pracy, HR, ocena pracowników itd. Da się, panie? Da się!